Proste sposoby walki z roztoczami kurzu domowego

Proste sposoby walki z roztoczami kurzu domowego

Domowe sposoby walki z wywołującymi alergie roztoczami kurzu domowego są skuteczne - dowodzą amerykańskie badania.

Proste zabiegi, możliwe do przeprowadzenia w domu, znacznie zmniejszają ilość roztoczy kurzu domowego - stwierdzili uczeni z National Institute of Environmental Health Sciences (NIEHS).

Roztocze kurzu domowego, jedna z najczęstszych przyczyn alergii, żyją we wszystkich domach. Żywią się one złuszczonym naskórkiem ludzkim, mikroorganizmami i resztkami organicznymi obecnymi w mieszkaniu. Gromadzą się przede wszystkim w obiciach mebli, kotarach, firankach, pościeli i materacach.

Ludziom szkodzą nie tyle same roztocza, co białka obecne w ich odchodach. Drobiny kału roztoczy w postaci kuleczek pokrytych śluzem przyklejają się do chropowatych materiałów. Mogą one wywoływać reakcje alergiczne, co może prowadzić nawet do rozwoju astmy.

Dr Darryl Zeldin z NIEHS przypomina, że w ponad 45 proc. amerykańskich domów koncentracja roztoczy w tkaninach przekracza poziom określany jako mogący spowodować uczulenie. "W około połowie tych mieszkań ilość roztoczy wystarcza, by wywołać astmę u osób słabszych".

Celem badań NIEHS była ocena skuteczności praktycznych, dostępnych każdemu metod walki z roztoczami. Przeprowadzono eksperyment, podczas którego mieszkańcy 39 domów w Seattle i Waszyngtonie systematycznie prowadzili proste zabiegi mające na celu zmniejszenie ilości roztoczy.

Znajdujące się w domach kołdry obleczono w poszewki antyalergiczne, a materace - w pokrowce z mikrofazy, nieprzepuszczalne dla roztoczy. Co tydzień prano narzuty. Dywany i miękkie obicia mebli odkurzano i czyszczono za pomocą urządzenia wydzielającego gorącą parę lub tylko bardzo dokładnie odkurzano.

Uczeni stwierdzili, że odkurzanie i zabiegi z użyciem gorącej pary są skuteczne i pozwalają obniżyć ilość mikroorganizmów poniżej poziomu mogącego wywołać astmę. Zabiegi te nie są jednak na tyle dokładne, by wykluczyć prawdopodobieństwo reakcji alergicznych.

"Choć gorąca para zabija roztocza, a odkurzanie usuwa je z tkanin, to spadek ilości tych organizmów po jednokrotnym odkurzeniu nie jest jednak efektem długotrwałym" - podkreśla Zeldin.

Ilość roztoczy można zmniejszyć jeszcze bardziej ogałacając pokój z tkanin, np. mebli z miękkim obiciem, a zasłony zastępując np. żaluzjami. Ważne jest także, by powietrze w pomieszczeniu było jak najbardziej suche.

"Roztocza lubią wszystkie ciepłe i wilgotne miejsca, czyli np. pościel. Nie lubią natomiast słońca i mrozów, dlatego co jakiś czas dobrze jest wietrzyć pościel na balkonie" - mówi dr Elżbieta Zaraś z Warszawskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Specjalista podkreśla, że eliminacja alergenu jest jedną z podstawowych metod leczenia alergii. "Im mniej roztoczy, tym mniejsze narażenie na kontakt z alergenem i słabsze objawy" - wyjaśnia ekspert dodając, że w ramach domowych sposobów walki z roztoczami wykorzystuje się też środki roztoczobójcze z grupy akarosanów - proszki i pianki, sprzedawane w aptekach bez recept.

Około jednej czwartej Polaków ma tzw. skazę atopową. Atopicy są bardzo wrażliwi na pewne substancje białkowe (obecne np. w pyłkach roślin, niektórych pokarmach, bakteriach, pleśniach), na które inni ludzie nie wykazują reakcji.